sobota, 9 kwietnia 2011

Soboty są fajne ... :)

Kto nie lubi soboty? To chyba najprzyjemniejszy moment weekendu zaraz po piątkowym wieczorze, gdy wszyscy cieszą się na samą myśl o tym, że następnego dnia nie muszą iść do pracy. Tak, to na pewno bardzo pozytywna myśl. Poza tym tylko sobota to fragment weekendu, gdy można w pełni odpocząć. W niedzielę w godzinach popołudniowych wszyscy są zazwyczaj myślami w nadchodzącym tygodniu, rozmyślając nad tym, co ich czeka i co muszą zrobić. Dlatego uważam, że po prostu ... soboty są fajne :)

Obudziłem się dzisiaj ok. 8:30. Całkiem wcześnie, biorąc pod uwagę 2 czynniki: a) jestem śpioch, b) długo rozmawiałem z Olą na Skypie. Godzinka korepetycji z matematyki wraz z moim uczniem obudziła mnie w pełni, więc od razu krótki telefon do Oli z pytaniem co robi. Odpowiedź: zakupy. Stwierdziłem, że się dołączę i po 20 minutach spacerowaliśmy już razem :)

Byliście kiedyś w lumpku? Na samym początku krzywiła mi się twarz, gdy słyszałem to słowo, a wizja przemieszczania się po tym miejscu nie napawała mnie optymizmem. Po kilku wizytach jednak coraz bardziej się oswajam i powiem szczerze, że można znaleźć tam naprawdę niezwykłe perełki. No można, ale trzeba umieć szukać. Tu naprawdę duży ukłon w stronę mojej Olupki, która w gąszczu ubrań potrafi znaleźć rewelacyjne okazy i to w bardzo, ale to bardzo ciekawych cenach.

Dobra, to chyba tyle na dobry początek. Ja muszę lecieć pozałatwiać parę spraw i do Oli :) Do następnego posta ;)


Marek



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Followers / Obeserwatorzy