środa, 12 października 2011

Zniewalający Cynamon recenzja Eveline + newsss

Mimo, że nie ma jeszcze świąt ja je już poczułam :) nie przez prezenty jakie dostaje co jakiś czas, a przez masło do ciała jakie otrzymałam od firmy Eveline. Mowa o Eveline Spa! Zniewalający Cynamon. Masła używam ponad tydzień i czuję się jak małe pierniczkowe ciasteczko :)... zapraszam do przeczytania recenzji.


Co mówi producent o Eveline Spa!:
"Luksusowe masło do ciała o cudownym, zniewalającym zapachu cynamonu dodaje witalności i regeneruje skórę. Pobudza zmysły, działa jak afrodyzjak. Intensywnie pielęgnuje ciało, otulając je wspaniałym zapachem. Aksamitna, szybko wchłaniająca się formuła, to doskonały relaks dla ciała i rozkosz dla zmysłów. Idealnie wygładza skórę, niweluje szorstkość i łuszczenie. Ujędrnia i doskonale nawilża.
ZMYSŁOWE SPA W DOMU!
• OLEJ KOKOSOWY – bogate źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych – nawilża i doskonale regeneruje skórę.
• WYCIĄG Z CYNAMONU – naturalny afrodyzjak, usprawnia mikrokrążenie, działa ujędrniająco i wygładzająco. 
• MASŁO SHEA – odżywia i głęboko regeneruje, uzupełnia cenne lipidy naskórka, przeciwdziałając wysuszeniu i utracie wody.
• KWAS HIALURONOWY – silnie nawilża i intensywnie wygładza, nadając skórze elastyczność i gładkość.
• WITAMINA E – „witamina młodości”, silny przeciwutleniacz – zapewnia ochronę przed szkodliwymi czynnikami środowiska."



Zacznijmy od wizualnej strony. Opakowanie jest proste, tak więc produkt postawiony jest na wygodę, bez udziwnień stąd łatwość dostępu i wykorzystania do końca naszego masła. Samo opakowanie nie rzuca się nam w oczy gdyż jest skromnie białe z naklejką na wieczku jednak sama nazwa produktu brzmi bardzo kusząco - Zniewalający Cynamon. Nic bardziej trafnego! Zapach produktu jest tak cudowny, naturalny, przypomina mi woń unoszącą się w domu w czasie świąt Bożego Narodzenia, gdy całą rodziną dekorujemy kolorowymi lukrami świąteczne pierniczki, a kolejna porcja ciastek rumienią się w piecyku. Chwalę sobie również ten produkt, gdyż jego zapach utrzymuje się naprawdę długo! 
Konsystencja masełka jest bardzo aksamitna, nie za ciężka i nie za płynna. Kremik szybko się wchłania, pozostawiając skórę miękką i delikatną. Łatwość rozprowadzania daje nam mniejsze zużycie produktu, dlatego kolejny plus - jest bardzo wydajny. Nie narzekam na suchą skórę, jednak kremik daje nam aksamitność skóry trzymając odpowiednie nawilżenie, dlatego jest idealne dla osób narzekających :-)
Muszę dodać do recenzji kolejny plus - jest nią cena. Produkt jest w cenie 13-15zł/200ml. Dlatego polecam, nawet dla spróbowania, powąchania - bo ja nie potrafię oderwać nosa od skóry posmarowanej tym masełkiem :) Myślę, że jest idealny na zimię, świąteczny klimat i optymistyczny dzień.





Moja nieobecność spowodowana jest niestety złą organizacją dnia. Dosyć spore "okienka" w planie zajęć na uczelni powodują, że z domu wychodzę rano, a wracam kiedy już zapada zmierzch i wtedy zdjęcia nie potrafią wyjść tak jak mają ..
Mam parę nowości :) Najcudowniejsza: wygrałam na blogu MAFFASHION - pewnie doskonale Wam znanym, t-shirt z jesienno-zimowej kolekcji LA PI! :) Oczywiście pochwalę Wam się nim jak tylko przyjdzie przesyłka, bardzo się cieszę na samą myśl. Fajnie jest coś wygrać:) Dlatego też jeszcze zapraszam Was na konkurs organizowany przeze mnie i JMP Racing: LINK (14października losowanie). I już napiszę, że szykuje się kolejny konkurs organizowany z jedną bardzo zdolną bloggerką, ale o tym już wkrótce :))

Za miesiąc Marek planuje wyjazd (w interesach JMP Racing) do PADWY, jest to bardzo kuszące, ale ze względu na bardzo dużą ilość pracy i pomysłów w głowie nie wiem jak będzie z moim towarzyszeniem w podróży :-) Chociaż chciałabym bardzo :)
A i nowa współpraca z firmą Crafterie :) .. cieszę się:):)
_
Do części RACING - Marek kolejny raz zmierzy się w zawodach Team Cup3 na torze Emotion Karting 22 października! Trzymamy za niego kciuki jak i za cały zespół JMP Racing, żeby wszystko szło tak jak jest zaplanowane :)

(jakość nie najlepsza - chwilowy brak lustrzanki...)
Czapeczka i eskimoskowe buty :) Powoli przygotowuję się na zimę :) 
Czapkę kupiła mi moja mama, bo jej się bardzo spodobała. Mnie również, przyda mi się na adwentowy wypad do Wiednia/Pragi - wciąż się zastanawiam, które jarmarki wybrać.



Nowy gmach mojego wydziału :)

6 komentarzy:

  1. Twoja recenzja sprawiła, że poczułam ochotę na zakup tego kremu! :)

    _ http://natalliem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Przede wszystkim - gratuluję wygranej :)
    Mam ochotę na to masełko, nie wiem tylko gdzie mogę je kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale mi zrobiłaś smaka na to masło!! Hmmm... muszę sobie je kupić wtedy będę pachnieć i smakować jak pierniczek.. a mój chłopak bedzie chciał mnie zjeść w całości!!

    Świetna recenzja! Mocnoo kusi :)
    Natka89

    OdpowiedzUsuń
  4. masełko zapowiada się smakowicie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Te buty raczej na suchą jesień niż zimę. Niestety ale w mrozach Ci przemokną i po prostu zmarzniesz. Ja zbierałam na Emu i nie żałuję. Nie są może ładne ale to najcieplejsze buty świata. W mroźne dni to jest dla mnie najważniejsze!

    OdpowiedzUsuń

Followers / Obeserwatorzy