niedziela, 26 lutego 2012

RECENZJA - DELIA - SZAMPON KOLORYZUJĄCY - SREBRNY

Witajcie, przyszykowałam kolejną recenzję produktu firmy Delia.  Będzie to recenzja szamponu koloryzującego SREBRNY BLOND. Od samego początku byłam ciekawa tego kosmetyku.. bo czego można się spodziewać po płynie koloryzującym bez amoniaku i utleniaczy? No to do pracy...


Do wypróbowania produktu wzięłam tylko małą część włosów, gdyż na całą głowę potrzebowałabym chyba z 10 saszetek :) Postępowałam zgodnie z instrukcją, czyli nałożyłam płyn na wilgotne włosy, wmasowałam i zostawiłam. Jednak w sposobie użycia napisane jest, by zostawić produkt na 20-30min, ja jednak zostawiłam na dłużej (ok 40-45) - jakaś taka moja przezorność do szamponów koloryzujących :) Następnie spłukałam i powtórzyłam czynność tak jak jest zalecane. I co zauważyłam....
Płyn rozprowadza się bez problemu, pieni się bez problemu, zapach również nie zawiódł, delikatnie pachnie nie męczy, wydaje się wydajny, łatwo się rozprowadził dosyć sporo szamponu zostało mi na powtórzenie czynności. Po umyciu.... Włosy mi nie wyleciały :) Troszkę miałam szorstkie po spłukaniu - nie wiem czy to kwestia płynu, bo ogólnie muszę po umyciu włosów używać odżywek inaczej bym się nie wyplątała :) Uwaga zauważyłam już drobne refleksy :) Po wysuszeniu były delikatne, gładkie i nadal pachnące. Kolor chwycił jednak zrobił mi drobne pasemka, wydaje mi się, że tam gdzie miałam farbowane włosy nie chwycił tylko na naturalnych (??mogę się mylić;-)) Wielkim plusem tego produktu jest cena w Rossmanie 3.99zł. Idealna by sprawdzić sobie dany kolor, ja mam ochotę na więcej ;)) Tym bardziej, że kolor jest zmywalny.





pozostawił srebrny lekko wpadający w fiolet kolor i wyszedł bardziej pod spodem włosów - na koronie miałam zrobiony kolor - by szybciej wrócić do ciemnego blondu -

jak Wam się podoba??? :) Pamiętajcie jest to produkt bez amoniaku i utleniaczy... 
dzięki czemu nie mamy przykrego zapachy, nie niszczy włosów, ale musimy się również z tym liczyć, że nie zawsze "chwyci" tak jak chcemy. :) Ja jestem zadowolona.





dziękuję lamode.info 

10 komentarzy:

  1. bardzo ładnie to wyszło!

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale piękne refleksy!! jak zobaczyłam tytuł Twojej notki to się przeraziłam, ale efekt mnie powalił na kolana!! naprawdę genialnie to wygląda na włosach i pasujTobie bardzo :))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiesz co Olu... Sama miałam różne przygody z farbowaniem i jestem wyczulona na tym punkcie, więc widzę wyraźnie te fioletowe przebłyski. A to kojarzy mi się tylko z fioletowymi babciami i źle użytą płukanką! Po kolorze szamponetki wnioskuję, że to coś podobnego do płukanki. Chociaż jestem ciekawa, jakby sprawdził się na moich włosach. Jednak chyba nie odważę się :)

    OdpowiedzUsuń
  4. czemu nie? poczytaj na różnych forach.. ja też przed użyciem poczytałam, tak z przezorności. Trzeba obficie spłukać płyn, może ja tego nie zrobiłam nie z oszczędności a przez to ze nie lubię jak moje włosy się plączą.. Chociaż mnie się fioletowy podoba :) ..bo również możną srebrny przypisać babciom :) buźka :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda fajnie, efekt może nie wyszedł taki jak na opakowaniu, ale to chyba nawet lepiej...

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie Ci to wyszło! :)

    gdybym była blondynką na weekend zrobiłabym się na różowo :D

    zapraszam do mnie na małe inspiracje ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo ciekawy efekt :P podoba mi się.

    pozdrawiam i zapraszam:
    http://mystiskfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. great post, this colour is really cool, I hope you will follow my blog

    leopardinleather.blogspot.com

    x

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam jasny blond piaskowy ale na długości rozjaśniany i pigmentowany - może mi wyjdzie coś ciekawego. Bardzo mam ochotę spróbować !

    OdpowiedzUsuń

Followers / Obeserwatorzy